Jakie czynniki mogą wywołać depresję?

W 1993 roku Cynthia, trzydziestojednoletnia pisarka, urodziła wcześniaka. Wydarzenie to wywołało ostry epizod depresyjny. Symptomy wolno narastały, ewoluując od irytacji i częstych wybuchów płaczu do poczucia beznadziejności, rozpaczy i furii. Depresja poporodowa, na którą cierpiała Cynthia, niemal zniszczyła jej małżeństwo.

Zombie Attack
Creative Commons License Foto: Babar BCG

„Depresja poporodowa, tak jak każda inna depresja, po prostu uniemożliwiała porozumienie między nami – powiedziała Cynthia. – Wpadliśmy w straszliwe zaklęte koło, w którym za wszystko, co się nie udawało, winiłam mojego męża, co w nim wzniecało złość, a ta z kolei jeszcze bardziej wytrącała mnie z równowagi i sprawiała, że obwiniałam męża o powodowanie moich kłopotów”. Nim dziecko skończyło pięć miesięcy, Cynthia osiągnęła takie stany pobudzenia i depresji, że nie mogła ani jeść, ani spać. Dopiero wtedy zwróciła się o pomoc do psychiatry. Pierwszy środek antydepresyjny, jaki przyjmowała, nie zadziałał, lecz drugi pomógł od razu. „Drugi środek przyniósł zdecydowane efekty, choć dopiero po dwóch, trzech tygodniach – wspomina Cynthia. – To z kolei pomogło mi uporządkować listę spraw, nad którymi miałam pracować podczas terapii”. Cynthia podkreśla, że jej droga powrotna do zdrowia psychicznego nie była prosta.
Nim dobrnęła do jej końca, doświadczyła wielu nawrotów choroby zaostrzanych zespołami napięcia przedmiesiączkowego.